sesja narzeczeńska na jeziorze orawskim

Kiedy planujemy sesję narzeczeńską, często szukamy miejsc, które zapierają dech w piersiach, a jednocześnie pozwalają na intymność i naturalność. Martyna i Piotr postawili na jeden z najpiękniejszych kierunków w okolicach granicy polsko-słowackiej – Jezioro Orawskie.

Złota godzina nad brzegiem wody

Jezioro Orawskie bywa nazywane „Słowackim Morzem” i tego dnia doskonale zrozumieliśmy dlaczego. Szeroka tafla wody i spokój. Kiedy słońce zaczęło powoli chować się za linią wzgórz, cała okolica skąpała się w ciepłym, miodowym świetle.

biała, zwiewna sukienka fenomenalnie pracowała na wietrze, kontrastując z surowością piaszczystych brzegów i stromych klifów.

Sesja narzeczeńska to coś więcej niż tylko ładne zdjęcia do albumu czy na zaproszenia ślubne. To czas, w którym Martyna i Piotr mogli na chwilę zwolnić, zapomnieć o przedślubnej gorączce przygotowań i po prostu cieszyć się swoją obecnością

Chcecie poczuć podobną magię przed Waszym wielkim dniem? Napiszcie do mnie – wspólnie znajdziemy miejsce, które najlepiej opowie Waszą historię!

Spodobało się?

Skoro dotarłeś aż tutaj, to sądzę że podoba Ci się moja praca. Jeśli tak, zachęcam do kontaktu w sprawie oferty. Chcesz zapytać o cenę, wolny termin, spotkanie lub inne szczegóły?

Zobacz inne historie

{{brizy_dc_image_alt entityId=
Sesja ślubna w willi
Połączenie wspaniałej architektury, naturalnego światła i niezwykłej energii stworzyło zestaw zdjęć, które będą przypominać im o wyjątkowym dniu. Sesja ślubna w willi
{{brizy_dc_image_alt entityId=
przystań weselna spytkowice
Od samego progu czuć było, że to nie będzie "zwykłe" przyjęcie. Basia i Norbert wnieśli ze sobą tyle pozytywnych wibracji, że goście momentalnie dali się porwać zabawie. Pierwszy taniec był jedynie zapowiedzią tego, co działo się później.
{{brizy_dc_image_alt entityId=
Sesja Narzeczeńska na Jeziorze Orawskim
Jezioro Orawskie bywa nazywane „Słowackim Morzem” i tego dnia doskonale zrozumieliśmy dlaczego. Szeroka tafla wody i spokój. Kiedy słońce zaczęło powoli chować się za linią wzgórz, cała okolica skąpała się w ciepłym, miodowym świetle.

Ta strona używa plików cookie