Są takie dni, w których każdy szczegół zdaje się układać w idealną całość, a emocje są tak gęste, że można by je kroić nożem. Ślub Basi i Norberta był właśnie takim dniem – pełnym autentyczności, głębokich spojrzeń i energii, która nie pozwalała ustać w miejscu. Zapraszam Was na opowieść o dwojgu ludziach, którzy swoje "na zawsze" zaczęli pisać w otoczeniu malowniczych krajobrazów Orawy.
Wzruszające "TAK" w Jabłonce Borach
Ceremonia zaślubin odbyła się w wyjątkowym miejscu – w kościele pw. św. Brata Alberta w Jabłonce Borach. słowa przysięgi sprawiły, że niejedna osoba w ławach ukradkiem ocierała łzy. To była liturgia pełna sacrum, ale i ludzkiego ciepła
Po pełnej wzruszeń ceremonii przyszedł czas na zmianę klimatu. Przenieśliśmy się do Spytkowic, a konkretnie do Przystani Weselnej.
Od samego progu czuć było, że to nie będzie "zwykłe" przyjęcie. Basia i Norbert wnieśli ze sobą tyle pozytywnych wibracji, że goście momentalnie dali się porwać zabawie. Pierwszy taniec był jedynie zapowiedzią tego, co działo się później. Parkiet w Przystani dosłownie płonął! Energetyczna muzyka, wspólne toast i śmiech, który nie milkł ani na moment – jako fotograf uwielbiam takie chwile, gdy nie muszę niczego aranżować, bo życie samo pisze najlepsze scenariusze.
Wesele Basi i Norberta-przystań weselna spytkowice
Skoro dotarłeś aż tutaj, to sądzę że podoba Ci się moja praca. Jeśli tak, zachęcam do kontaktu w sprawie oferty. Chcesz zapytać o cenę, wolny termin, spotkanie lub inne szczegóły?



Copyright © 2026 Łukasz Sowński